Świnię ubijaną na własny stół zgłaszasz powiatowemu lekarzowi weterynarii co najmniej 48 godzin przed ubojem. Mięso musi przejść badanie na włośnie, a próbkę dowozisz do pracowni najpóźniej 24 godziny po uboju. Sam ubój zgłaszasz potem do ARiMR, na to masz 7 dni. Dopóki nie przyjdzie wynik badania, mięsa nie jesz i nie przerabiasz.
Cielęta do 12 miesięcy urodzone w państwach o kontrolowanym lub nieokreślonym ryzyku BSE oraz owce i kozy powyżej 12 miesięcy (albo ze stałym siekaczem): zgłoszenie składasz na piśmie, z oświadczeniem, że na własny koszt zagospodarujesz materiał szczególnego ryzyka. Wzór jest w załączniku nr 1 do rozporządzenia.
Zgłoszenie do powiatowego lekarza weterynarii
Obowiązek ma posiadacz zwierzęcia. Jeśli świnia jedzie na ubój do sąsiada, zgłasza ten, kto prowadzi gospodarstwo, w którym odbędzie się ubój. Zgłoszenie trafia do PLW właściwego dla miejsca uboju, nie dla miejsca Twojego zamieszkania. Liczy się 48 godzin, więc przy uboju w sobotę rano dzwonisz albo piszesz najpóźniej w czwartek o tej samej godzinie.
Przykład z licznika powyżej: ubój w sobotę 21 listopada 2026 r. o 7:00. Zgłoszenie do PLW najpóźniej w czwartek 19 listopada do 7:00, próbka w pracowni do niedzieli 22 listopada do 7:00, a zgłoszenie do IRZ do 28 listopada. Licznik nie zna godzin pracy Twojego inspektoratu, dlatego lepiej zgłosić się dzień wcześniej.
W zgłoszeniu podajesz:
- imię i nazwisko, miejsce zamieszkania i adres posiadacza świń,
- gatunek i liczbę zwierząt,
- numer siedziby stada,
- miejsce i termin uboju,
- imię, nazwisko i adres osoby, która przeprowadzi ubój,
- telefon albo e-mail do kontaktu.
Do tego samego zgłoszenia możesz dopisać wniosek o badanie poubojowe. Przeprowadza je urzędowy lekarz weterynarii i jest dobrowolne, robi się je na wniosek właściciela mięsa. Ubijasz tylko zwierzę zdrowe. Jeśli świnia była leczona, musi minąć okres karencji leku.
Inaczej wygląda ubój z konieczności. Chodzi o zdrowe zwierzę, które uległo wypadkowi i ze względu na jego dobrostan trzeba je ubić jak najszybciej. Wtedy informujesz PLW niezwłocznie: przed ubojem albo już po nim, ale najpóźniej 48 godzin od uboju. W zgłoszeniu zaznaczasz, że to właśnie taki ubój.
Próbka na włośnie krok po kroku
Badanie na włośnie jest obowiązkowe dla mięsa świń, a także nutrii i dzików. Gdy tusza nie przechodzi badania poubojowego, próbkę pobierasz i zawozisz sam. Gdy zgłosiłeś badanie poubojowe, próbki pobiera urzędowy lekarz weterynarii. Adresy pracowni i nazwiska wyznaczonych lekarzy podaje Twój PLW, a wykaz pracowni jest na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii.
Próbka ma ważyć co najmniej 100 g. U świni pobierasz ją najpierw z filarów przepony, a gdy mięśnia jest za mało, z mięśni żwacza. Nie może zawierać powięzi, tkanki łącznej ani tłuszczu. Jeśli z tych miejsc się nie da, wchodzi w grę część żebrowa lub mostkowa przepony, mięśnie szczęki, język albo mięśnie brzucha.
Próbkę wieziesz tak, żeby się nie zepsuła, ale jej nie zamrażasz. W pracowni podajesz swoje imię, nazwisko i adres, miejsce i termin uboju, gatunek, numer siedziby stada, wiek zwierzęcia i miejsce, z którego pobrano mięso. Masz na to najwyżej 24 godziny od uboju, więc ubój w piątek po południu oznacza kurs do pracowni w sobotę.
Za samo badanie na włośnie nie płacisz. Ministerstwo Rolnictwa uznało, że nie ma podstawy do pobierania opłaty za badanie mięsa na użytek własny, a inspektoraty, na przykład w Oławie, piszą o tym na swoich stronach. O ewentualne opłaty za inne czynności, choćby za badanie poubojowe, zapytaj w swoim powiatowym inspektoracie przy zgłoszeniu.
Po uboju: wynik badania, IRZ i ewidencja
Do czasu wyniku mięso czeka. Przepis jest jednoznaczny: mięsa świni nie można zjeść ani przetworzyć przed otrzymaniem informacji o badaniu, więc kiełbasy i szynki z własnej świni robisz dopiero po wyniku z pracowni. Jeśli hodujesz rasę na własne wędliny, jak mangalica, zasada jest ta sama.
Gdy włośni nie wykryto, pracownia przekazuje Ci pisemną informację, papierową albo elektroniczną. Gdy je wykryto, urzędowy lekarz weterynarii wydaje decyzję o uznaniu mięsa za niezdatne do spożycia i wskazuje, co z nim zrobić.
Ubój to zdarzenie, które zgłaszasz do systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt w ARiMR. Termin wynosi 7 dni od uboju. Pozostałe terminy zgłoszeń, od urodzeń po padnięcia, znajdziesz w osobnym tekście o terminach zgłoszeń w IRZplus.
Ewidencji ubojów nie prowadzisz, jeśli ubijasz tylko własne świnie. Obowiązek ma gospodarstwo, w którym ubija się zwierzęta przywiezione z innych gospodarstw. Taką ewidencję przechowuje się przez trzy lata od uboju. Zasady te opisuje rozporządzenie w sprawie wymagań weterynaryjnych przy produkcji mięsa przeznaczonego na użytek własny (tekst jednolity Dz.U. 2026 poz. 1091).
Strefa ASF, cielęta, owce i kozy
Gospodarstwo w obszarze objętym ograniczeniami z powodu afrykańskiego pomoru świń ma krótszy termin w IRZ: zdarzenia dotyczące świń, poza urodzeniem, zgłasza się w 2 dni. Przy uboju z 21 listopada oznacza to zgłoszenie do 23 listopada.
Powiatowe inspektoraty, między innymi w Rykach, Opatowie i Tczewie, podają też, że mięso świń ze strefy przechodzi badanie poubojowe, a o pobraniu krwi w kierunku ASF decyduje urzędowy lekarz weterynarii. Szczegóły i ewentualne koszty ustalasz ze swoim PLW przy zgłoszeniu. Nie polegaj tu na tym, co obowiązywało u sąsiada w innym powiecie.
Cielęta i owce zgłaszasz tak samo, 48 godzin przed ubojem, tyle że przy owcach i kozach podajesz też datę urodzenia i liczbę stałych siekaczy. Owce i kozy powyżej 12 miesięcy oraz cielęta do 12 miesięcy urodzone w państwach o kontrolowanym lub nieokreślonym ryzyku BSE zgłaszasz pisemnie, z oświadczeniem, że na własny koszt zagospodarujesz materiał szczególnego ryzyka. Wzór jest w załączniku nr 1 do rozporządzenia.
Jeśli wahasz się, czy ubić tucznika na swoje potrzeby, czy go sprzedać, porównaj to z tym, co pokazują ceny trzody chlewnej w 2026 roku. Przy własnym uboju dolicz czas na zgłoszenie i kurs z próbką do pracowni.