12.7 C
Warszawa
czwartek, 22 października, 2026

Zanim przyjdą długie wieczory, warto przejrzeć prąd w oborze i światło na podwórzu

W połowie października dzień skraca się z tygodnia na tydzień i wieczorny obrządek coraz częściej odbywa się przy sztucznym świetle. Zwierzęta wracają z pastwisk do budynków, w oborze robi się wilgotno i ciepło, a instalacja elektryczna pracuje pełną parą przez kolejne pół roku. To dobry moment, żeby sprawdzić, co się w niej zestarzało, zanim awaria zdarzy się w styczniowy wieczór przy minus dziesięciu stopniach.

Instalacja w budynku inwentarskim nie jest tym samym co instalacja w domu. Pracuje w znacznie trudniejszych warunkach, a jej usterki mają bezpośredni wpływ na zwierzęta, wydajność i bezpieczeństwo ludzi.

Amoniak, wilgoć i pył, czyli co niszczy instalację w oborze

W oborze, chlewni czy kurniku w powietrzu stale jest amoniak z odchodów, para wodna i pył z paszy oraz ściółki. Amoniak przyspiesza korozję metalowych elementów, wilgoć wnika do puszek i opraw, a pył osadza się na wszystkim, co jest ciepłe. Zwykły osprzęt domowy w takich warunkach szybko traci szczelność, a zaciski w puszkach zaczynają się utleniać.

Dlatego do budynków inwentarskich dobiera się osprzęt o wysokim stopniu ochrony, zwykle IP65 lub wyższym, oprawy przystosowane do mycia strumieniem wody i puszki z dławnicami zamiast przewodów wpuszczonych w otwór. Wymagania dla takich miejsc opisuje arkusz 7-705 normy PN-HD 60364, dotyczący pomieszczeń rolniczych i ogrodniczych. Szczególną uwagę zwraca on na ochronę przed porażeniem i połączenia wyrównawcze, bo bydło jest znacznie wrażliwsze na niewielkie napięcia dotykowe niż człowiek.

Osobny problem stanowią gryzonie. Myszy i szczury chętnie przegryzają izolację przewodów prowadzonych luzem pod stropem albo w ścianie z płyty. Uszkodzony przewód w miejscu, gdzie leży słoma i siano, to bezpośrednie ryzyko pożaru.

Przewody po ścianach czy w korytach kablowych

W wielu starszych oborach przewody biegną po ścianach przybite uchwytami, a z czasem dochodzą kolejne, prowadzone jak popadnie. Po kilku latach nikt nie wie, który kabel zasila wentylator, a który schładzalnik mleka. Trasa kablowa porządkuje to raz a dobrze. W budynkach inwentarskich dobrze sprawdzają się korytka metalowe, ale przy ich wyborze liczy się rodzaj zabezpieczenia antykorozyjnego, bo cienka powłoka galwaniczna w atmosferze z amoniakiem wytrzyma krócej niż ocynk ogniowy albo stal nierdzewna.

Przeczytaj także:  Hodowla danieli jako źródło dochodu i zachowania gatunku

Koryto z pokrywą chroni przewody przed pyłem, ptakami i gryzoniami, a do tego ułatwia późniejsze dokładanie obwodów. Trasę prowadzi się tak, żeby dało się ją oczyścić i umyć, z dala od miejsc, gdzie zwierzęta mogą się ocierać. Metalowe koryto trzeba włączyć w system połączeń wyrównawczych, inaczej samo staje się elementem, na którym może pojawić się niebezpieczne napięcie.

Światło na podwórzu i przy płycie obornikowej

Zabytkowa latarnia na czarnym słupie na tle zachodzącego słońca i nagich drzew

Jesienią i zimą większość prac na podwórzu, od rozładunku paszy po wywóz obornika, przypada na godziny po zmroku. Jedna lampa nad drzwiami obory to za mało. Plac manewrowy, wjazd, okolice silosów i płyta obornikowa powinny być oświetlone równomiernie, bez głębokich cieni, w których łatwo potknąć się albo nie zauważyć przeszkody przy cofaniu ciągnikiem.

Najprościej zrobić to oprawami LED zamontowanymi na słupie albo na ścianie budynku. Ważny jest kąt i odległość oprawy od ściany. Element, który odsuwa lampę od słupa i nadaje jej nachylenie, w katalogach nazywa się po prostu wysięgnik, a jego długość i kąt decydują, czy światło padnie na plac, czy na dach stodoły albo w okna sąsiada. Przy dłuższym wysięgniku jedna lampa obejmuje szerszy pas, więc często da się ograniczyć liczbę punktów świetlnych.

Oświetlenie zewnętrzne warto sterować czujnikiem zmierzchowym albo zegarem, a przy bramach i przejściach czujnikiem ruchu. Lampy nie świecą wtedy całą noc bez potrzeby, a wracając z obory po ciemku, nie trzeba szukać włącznika.

Nowa hala albo wiata, czyli prąd na placu budowy

Stalowa konstrukcja nośna hal w budowie na tle błękitnego nieba, u podstawy ścian z pustaków

Jesień to też czas, kiedy wiele gospodarstw zaczyna budowę nowej hali, wiaty na maszyny czy magazynu, bo po żniwach jest więcej rąk do pracy. Elektronarzędzia, betoniarka i spawarka potrzebują zasilania, a przedłużacz poprowadzony z domu przez pół podwórza to nie jest rozwiązanie na kilka miesięcy.

Przeczytaj także:  Ceny trzody chlewnej i ich wpływ na rynek rolno-spożywczy w 2026

Na czas budowy stawia się zwykle tymczasowe zasilanie z osobną skrzynką. Typowa rozdzielnica budowlana ma obudowę odporną na deszcz i uderzenia, wyłącznik różnicowoprądowy, zabezpieczenia nadprądowe oraz gniazda jedno- i trójfazowe, do których podłącza się sprzęt na placu. Przy wyborze patrzy się na liczbę i rodzaj gniazd, stopień ochrony obudowy i to, czy w środku jest miejsce na licznik, jeśli operator sieci wymaga osobnego pomiaru. Do rozdzielnicy podłącza się przewody w izolacji gumowej, odporne na przejeżdżanie i błoto, a nie płaskie przewody do użytku domowego.

Przegląd przed zimą, który da się zrobić w jeden dzień

Część rzeczy rolnik sprawdzi sam, do części potrzebny jest elektryk z uprawnieniami. Okresowe pomiary instalacji w budynkach inwentarskich warto robić regularnie, bo warunki są tam znacznie cięższe niż w domu. Przed sezonem zimowym dobrze jest przejść przez taką listę:

  • naciśnięcie przycisku TEST na każdym wyłączniku różnicowoprądowym,
  • przegląd puszek i opraw pod kątem pękniętych uszczelek i śladów wilgoci,
  • oczyszczenie lamp z kurzu i pajęczyn, które potrafią obniżyć ilość światła o dużą część,
  • sprawdzenie, czy w rozdzielnicy nic nie jest przegrzane ani przebarwione,
  • zabezpieczenie przewodów w miejscach przegryzionych przez gryzonie.

Jeżeli przegląd pokaże, że trzeba wymienić oprawy, poprowadzić nową trasę kablową albo dołożyć oświetlenie podwórza, lepiej zrobić to teraz niż w środku zimy. Materiał na takie prace można skompletować w jednej hurtowni elektrotechnicznej. W oddziałach Onninen da się też porozmawiać z doradcą o doborze osprzętu do pomieszczeń o podwyższonej wilgotności i agresywnej atmosferze.

Dobrze przygotowana instalacja oznacza spokojną zimę bez wyłączonych wentylatorów, ciemnych korytarzy paszowych i nocnych telefonów po elektryka. Parametry koryt, opraw i osprzętu do budynków inwentarskich sprawdzisz na www.onninen.pl

Artykuł sponsorowany

Najnowsze artykuły
Podobne artykuły